RSS
piątek, 13 sierpnia 2010
Mąż Kręglowi

Mąż postanowił dać ujście swoim wybujałym aspiracjom literackim i napisał dwa utwory rymowane, które to teraz czytał z przejęciem Kręglowi.

Temat wybrał sobie znany i lubiany. Właściwie pisał o sobie. Chciał napisać analizę wybranej tragedii antycznej, ale uznał, że trening czyni mistrza, zatem bez patosu i porywu sięgnął do dna duszy, arycdzieła zostawiając na potem.

Mam target

Komórę

Mam laptot i czas

 

Fakturę na spółę przepitą za dnia

 

Mam garniak

Mam wąsik

Błysk w oku i luz

Wrodzony szarm w szyku

I obłedny look

 

Mam długie skarpety

Krawacik i wąs

I lecę niestety lawetą na złom

 

Sales meeting:

Był jeden z prowincji

I jeden elegant

Był mały

Wysoki

Był tłusty

Był chudy

Patrzyli po sobie

Liczyli dochody

Liczyli

Patrzyli

Mruczeli pod nosem

Lubili podlewać się wciąż własnym sosem

09:10, szalini
Link Dodaj komentarz »

To tak:

jeśli można zastosować powiedzmy rodzaj dogmy w pisaniu

to to jest to

historia o mężu i kręglu będzie się pleść sama

nie chodzi o wyraźny początek i koniec, ale o sytuacje,

które tworzą całość

na pewno nie logiczną

 

wiesz jak to jest dotykać absurdów?

09:01, szalini
Link Dodaj komentarz »
Kręgle
  1. Wangog

Mąż długo patrzył na Pokój Artysty i myślał, że ten Wangog nie był idiotą, skoro uciął sobie ucho.

Dźwignął się z krzesła, wziął dla pozoru kubełek na śmieci i poszedł do samochodu. Postanowił zepsuć okna przy siedzeniu dla samobójcy, tak żeby ją w końcu przewiało, żeby jej ucho zaszło ropą i żeby go w końcu nie słyszała.

 

  1. Fantazje

Od dłuższego czasu Kręgiel usiłował opowiedzieć mężowi o swoich fantazjach. Ale męża przejmowała jedna myśl: żeby tylko karp nie zdechł.

08:58, szalini
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 sierpnia 2010

Ojciec

Ojciec usiadł na stołku naprzeciwko okna, Jednym ruchem dłoni zrobił sobie fryzurę z włosów i brwi, czochrał całość bez przerwy, aż w końcu znalazł lepsze zajęcie. Patrzył teraz na żabki od karniszy i powoli zaczął sobie wyobrażać, do czego jeszcze ten Krótkometraż może się przypierdzielić. Patrzył zatem w te karnisze i widok ten powoli go uspokajał. Zamknął ojciec oczy, nabrał odwagi i odetchnął. Najpierw cichutko a potem to już całkiem śmiało westchnął.

Kawaler

To był dzień wypłaty, więc Kręgiel był bardzo zadowolony. Od rana wypisywał sobie czeki na różne sumy i głośno walił pieczątką. Myślał sobie, że już po pracy będzie mógł pójść na hot doga a nawet przedłużyć bilet miesięczny. Chociaż nie było takiej konieczności. No ale jak zwykle tak jakoś  wyszło, że zadzwonił Mąż i Kręgiel poszedł do niego. Mąż też był w dobrym humorze, bo zona pojechała do siostry i był święty spokój. Oraz cisza. Zjedli sobie Mąż z Kręglem po zimnym kotlecie, a potem otworzyli szampana z oświadczyn. A że Mąż nie dał nic więcej do jedzenia, Kręgiel odważył się zaproponować, żeby pojechać do siostry mężowej żony. Mąż zerwał się, bo też o niczym innym nie marzył i poszli na piechotę bo Kręgiel lubił jak mu zimno wiało w klatę. Zresztą to było tylko dziesięć przystanków. Doszli, stanęli pod blokiem, zapalili papierosa i Kręgiel zaczął głośno wołać siostrę. (Czuł się bosko, bo miał całą pensję w saszetce). Wołał siostrą po imieniu na cały głos. Mąż dalej wolno  palił papierosa, strzepnął tytoń i powiedział, że z tego kręglowego wołania nic nie będzie i że trzeba wejść na górę. Ale Kręgiel miał już dosyć tej spontanicznej eskapady i postanowił zostać kawalerem, bo ten cały wysiłek, który włożył w spacer, to wołanie pod oknem, ta myśl o pieniądzach, wykończyły go emocjonalnie i chciał już tylko siedzieć na stołku  i czytać w kółko przez cały weekend swój dowód, w którym stało napisane: wysoki i wolny.

11:26, szalini
Link Dodaj komentarz »
przełom

jest pewnien brodacz z warszawy

taki pozornie niemrawy

o wielkich oczach i głowie

co słowem jednym się zowie

dzisiejszym moim tyranem

i zmusił mnie w końcu nad ranem

do blogu pisania tworzenia

żeby w końcu dać ujście temu co się dzieje w głowie blond

merci

będziemy pisać historię iście miłosną , żałosną i banalną dla wszystkich blondynek świata. Także sztucznych blondynek. Voila.

 

11:22, szalini
Link Komentarze (1) »
Archiwum